reklama
kategoria: Biznes
24 kwiecień 2026

Paliwo drożeje, leasing przyspiesza, a marki z Chin rosną. Tak Polacy przeliczają dziś zakup auta

zdjęcie: Paliwo drożeje, leasing przyspiesza, a marki z Chin rosną. Tak Polacy przeliczają dziś zakup auta / fot. nadesłane / Biznes Alert - Łukasz Domański, Motors New Business Director w OTOMOTO
fot. nadesłane / Biznes Alert - Łukasz Domański, Motors New Business Director w OTOMOTO
Marzec 2026 pokazał, że polski rynek motoryzacyjny nie zatrzymał się mimo słabszych nastrojów konsumenckich i napięć geopolitycznych. Kierowcy oraz firmy nadal szukają aut, ale robią to ostrożniej, dokładniej licząc koszt zakupu, finansowania i późniejszej eksploatacji. Dane z raportu OTOMOTO Insights oraz z systemów i analiz OTOMOTO Lease pokazują, że najmocniej zyskują dziś te rozwiązania, które dają większą przewidywalność kosztów.
REKLAMA

Rynek nie zamarł. Po prostu stał się bardziej ostrożny

Marzec przyniósł wyraźne ożywienie na rynku, choć konsumenci wciąż działają w warunkach większej niepewności niż jeszcze kilka miesięcy temu. Z raportu OTOMOTO Insights wynika, że w całym miesiącu zarejestrowano 386 686 pojazdów, czyli o 22,5 proc. więcej niż miesiąc wcześniej i o 5,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Najmocniej pracował segment aut nowych, który jako jedyny po pierwszym kwartale utrzymał dodatnią dynamikę rok do roku, a w samym marcu osiągnął 62 925 rejestracji.

Mocny sygnał wysłał też sektor firmowy, gdzie liczba rejestracji nowych aut wzrosła do 41 442 sztuk, co oznacza wzrost o 39,6 proc. miesiąc do miesiąca. Jednocześnie dane o ruchu na OTOMOTO pokazują, że użytkownicy nie tylko wrócili na platformę, ale też intensywniej porównywali oferty. Wskaźnik wizyt wzrósł do 117 proc., a wskaźnik średniej dziennej liczby aktywnych użytkowników do 146 proc. To ważny sygnał, bo pokazuje, że rynek nie działa dziś impulsywnie.



Kupujący częściej analizują parametry, wracają do tych samych ofert i mocniej filtrują wyniki. Oznacza to, że decyzje zakupowe nie zniknęły, tylko stały się bardziej analityczne. W praktyce wygrywa dziś nie tylko cena, ale też przewidywalność całego kosztu użytkowania samochodu. To zjawisko widać zarówno po stronie klientów indywidualnych, jak i firm. Marzec nie był więc miesiącem hamowania rynku, ale miesiącem bardziej świadomych decyzji zakupowych.

Pytanie nie brzmi już: czy kupić auto? Pytanie brzmi: ile będzie kosztować jego utrzymanie?

Rosnąca niepewność geopolityczna i wzrost cen paliw nie wywołały na rynku paraliżu, ale mocno zmieniły sposób myślenia o zakupie samochodu. Dane pokazują, że liczba wyświetleń ogłoszeń aut elektrycznych wzrosła w marcu o blisko 68 proc. miesiąc do miesiąca. W samym segmencie nowych aut napędy alternatywne, czyli HEV, PHEV i BEV, odpowiadają już za blisko 38 proc. wszystkich ogłoszeń. To pokazuje, że kierowcy i firmy coraz częściej patrzą na samochód nie tylko przez pryzmat ceny zakupu, ale też przez pryzmat odporności na przyszłe koszty.

Łukasz Domański, Motors New Business Director w OTOMOTO, ujmuje to tak:

Na rynku widać dziś wyraźnie, że klienci nie uciekają od decyzji zakupowej, tylko chcą ją lepiej policzyć. W momentach większej niepewności rośnie znaczenie pytań o całkowity koszt użytkowania auta, a nie tylko o jego cenę na starcie. To dlatego mocniej przyglądamy się napędom, które dają większą przewidywalność wydatków w kolejnych miesiącach. Samochód spalinowy dużo szybciej przenosi na kierowcę napięcia związane z rynkiem ropy i cenami paliw. Elektryk albo hybryda coraz częściej przestają być postrzegane wyłącznie jako wybór technologiczny czy wizerunkowy. Dla części klientów stają się po prostu próbą ograniczenia zmienności kosztów. To szczególnie ważne dla firm, które patrzą na auto szerzej niż tylko przez pryzmat miesięcznej raty.


Taki kierunek dobrze współgra z zachowaniem użytkowników online, którzy w marcu częściej wracali do serwisów typu OTOMOTO i precyzyjniej korzystali z filtrów wyszukiwania. Widać więc, że decyzja o napędzie coraz częściej jest dziś decyzją ekonomiczną, a nie tylko deklaracją stylu jazdy. Dla rynku to ważna zmiana, bo może wzmacniać zainteresowanie modelami, które jeszcze niedawno dla części klientów były jedynie alternatywą. Dziś coraz częściej stają się realną odpowiedzią na niepewność.

Marki z Chin rosną, ale jeszcze ważniejsza od samego wzrostu jest forma finansowania

Na polskim rynku coraz wyraźniej widać też rosnącą rolę marek chińskich, choć sam wzrost ich udziału nie mówi jeszcze wszystkiego o zmianie rynku. Na początku roku udział chińskich producentów w rynku nowych samochodów osobowych wzrósł do 11,4 proc. Jednocześnie dane z systemów i analiz OTOMOTO Lease pokazują, że w analizowanej puli za pierwszy kwartał 2026 roku marki chińskie odpowiadały już za 13,8 proc. wolumenu, wobec 1,2 proc. rok wcześniej.



Jeszcze ciekawsza jest jednak struktura finansowania, bo w tej samej puli aż około 92 proc. przypadków dotyczących marek chińskich było powiązanych z leasingiem. To pokazuje, że dla wielu klientów wejście w nowe marki odbywa się dziś nie przez zakup gotówkowy, ale przez model finansowy, który pozwala obniżyć barierę wejścia i łatwiej zarządzać ryzykiem.

Łukasz Domański ocenia to w ten sposób:

Wokół marek z Chin wciąż dominuje rozmowa o cenie, a moim zdaniem coraz ważniejsze jest pytanie o model wejścia w taki samochód. Klienci dużo uważniej patrzą dziś na finansowanie, bo ono realnie zmienia dostępność auta i poziom ryzyka po stronie firmy czy użytkownika. W naszych danych widać, że to właśnie leasing odgrywa dziś kluczową rolę w budowaniu skali dla tej części rynku. To nie jest przypadek, bo przy nowych markach klient chce mieć większą kontrolę nad kosztem i większą elastyczność decyzji w przyszłości. Sam wzrost udziału producentów z Chin jest ważny, ale jeszcze ważniejsze jest to, że rynek zaczyna oswajać ich obecność przez konkretne narzędzia finansowe. To obniża barierę psychologiczną i przyspiesza decyzję zakupową. Z tego punktu widzenia leasing staje się nie tylko sposobem finansowania, ale też mechanizmem budowania zaufania do nowych graczy.


To cenna obserwacja, bo pokazuje, że zmiana na rynku nie polega tylko na pojawieniu się nowych marek, ale na tym, jak rynek uczy się je kupować. W praktyce oznacza to, że w kolejnych miesiącach warto będzie patrzeć nie tylko na udział sprzedażowy, ale też na strukturę finansowania. To ona może powiedzieć więcej o trwałości tego trendu niż same rejestracje.

Nie brak aut, tylko presja kosztowa może dziś najmocniej wpłynąć na rynek

Obawy związane z napięciami w Zatoce Perskiej są zrozumiałe, ale z perspektywy motoryzacji trzeba je precyzyjnie nazwać. Z materiału eksperckiego Łukasza Domańskiego wynika, że blokada Ormuzu nie powinna być dziś interpretowana jako bezpośrednie zagrożenie dla dostaw gotowych aut z Chin, Japonii czy Korei Południowej. Znacznie bardziej realne jest ryzyko wzrostu kosztów frachtu, ubezpieczeń i ogólnej ostrożności po stronie logistyki. To ważne, bo rynek bardzo łatwo myli dziś kryzys energetyczny z natychmiastowym kryzysem podaży samochodów. Tymczasem dane rynkowe pokazują, że popyt w Polsce nadal istnieje, a konsumenci i firmy nadal aktywnie szukają pojazdów.

Nawet na rynku wtórnym, mimo korekty mediany cen do 44 900 zł, widać raczej zmianę struktury podaży niż załamanie popytu.

Łukasz Domański podsumowuje to tak:

Największym błędem byłoby dziś zakładać, że każdy geopolityczny szok automatycznie oznacza brak samochodów na rynku. W przypadku motoryzacji dużo bardziej prawdopodobny jest scenariusz presji kosztowej niż scenariusz nagłego odcięcia dostaw. To oznacza, że importerzy, dealerzy i klienci powinni patrzeć przede wszystkim na rachunek ekonomiczny, a nie tylko na same nagłówki. Dla rynku kluczowe będzie to, czy wzrosną koszty sprowadzenia, finansowania i późniejszego użytkowania auta. Jeżeli tak się stanie, klienci jeszcze mocniej przesuną uwagę w stronę modeli i napędów, które dają większą przewidywalność. To może wzmocnić zarówno zainteresowanie leasingiem, jak i napędami alternatywnymi. Dzisiejszy rynek nie premiuje już najszybszej decyzji, tylko najlepiej policzoną decyzję.


I to chyba najlepiej opisuje obecną sytuację całej branży. Rynek nadal działa, ale jest znacznie bardziej czuły na koszt niż jeszcze kilka kwartałów temu. Właśnie dlatego najbliższe miesiące wygrają ci, którzy najlepiej odpowiedzą na potrzebę przewidywalności.


Źródło Biznes Alert
PRZECZYTAJ JESZCZE
pogoda Opole Lubelskie
2.4°C
wschód słońca: 05:06
zachód słońca: 19:52
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Opolu Lubelskim